Chociaż kierownictwo, analitycy i eksperci regularnie próbują przewidywać jak będzie  rozwijał się biznes i w którą stronę będzie podążał, to tempo powstających innowacji przekracza nasze oczekiwania i wyobraźnię – szczególnie jeśli chodzi o świat pracy.

Według futurysty Thomasa Frey’a, dwa miliardy dzisiejszych miejsc pracy zniknie z rynku do 2030 roku. Powstaną za to zupełnie nowe. Prognoza ta znalazła potwierdzenie również w książce pt. „Now You See Itautorstwa Cathy N. Davidson. Autorka zauważa w niej, że 65% dzieci opuszczających tego roku szkołę podstawową będzie obejmować stanowiska, które obecnie jeszcze nie istnieją.

Jaka jest wobec tego możliwość zaplanowania przyszłego środowiska pracy, skoro go dziś jeszcze nie znamy? I jak możemy rozwijać zdolności ludzi, kiedy nie wiemy czego nasz biznes będzie potrzebował nie tylko za kilka lat, ale nawet za kilka miesięcy?

Przyszłość pozyskiwania talentów polega na działaniach, jakie umożliwia technologia

Środowisko pracy zmienia się dynamicznie. Wynagrodzenia, godziny i warunki pracy to kategorie bardziej płynne niż kiedykolwiek przedtem.

Jak pokazał cyfrowy biznes, taki jak Uber czy Aitbnb, słowo „pracownicy”  zdefiniowane zostało na nowo i obejmuje ludzi, którzy nie są zatrudnieni w firmie w tradycyjnym sensie i niekoniecznie znajdują się na liście płac.

Nowe podejście niesie pewne ryzyko. Gdy zniknie zależność oparta na wynagrodzeniu, stopień lojalności pracowników i relacje między nimi będą się w przyszłości pogarszać. To zmusza szefów HR do stworzenia dobrej marki pracodawcy.

Aby stworzyć markę pracodawcy, CHRO powinni brać pod uwagę cztery kwestie:

  1. Twoja marka, jako pracodawcy, ma znaczenie niezależnie od tego, czy aktywnie rekrutujesz, czy nie.

Generacja Z  stworzy własną definicję pracy i kariery. Wkrótce młodzi absolwenci będą najbardziej zainteresowani zatrudnieniem w firmach, które są im bliskie. I często te interakcje będą powstawać na długo przed poszukiwaniem pracy.

  1. Rozszerz swoje działania, aby przyciągnąć najlepszych, jeszcze zanim zaczną poszukiwać zatrudnienia

W epoce mediów społecznościowych ludzie podążają za markami, które podziwiają. Ale jest tu jeszcze jeden sekret: social media dają także możliwość śledzenia wyspecjalizowanych profesjonalistów spoza branży, a także studentów i uczniów w różnym wieku, którzy do perfekcji opanowali pewne wartościowe umiejętności.

  1. Mistrzowie data science – niekoniecznie z naukowymi tytułami

Ilu z nas wpada w przerażenie, kiedy wymienia się takie terminy, jak “data science” czy “number crunching”? Dzisiejsza technologia oddala czynnik strachu przed nimi, gdyż analizowanie danych stało się bardziej intuicyjne i dostarcza więcej cennych wartości. I coraz częściej wykonują je za nas maszyny.

  1. Zaangażowanie przed dniem 1

Typowy proces wdrożenia pracownika do pracy był dotychczas związany z zapewnieniem mu fizycznych przedmiotów i standardowych działań (takich jak laptop, biurko, konfiguracja konta pocztowego) potrzebnych do tego, by mógł rozpocząć pracę. Nic z tych rzeczy się nie dzieje, dopóki dana osoba nie przekracza drzwi firmy 1 dnia pracy.

Teraz mamy możliwość wprowadzania pracownika do firmy poprzez interakcje w social media, dając nowo zatrudnionemu możliwość zaangażowania się przed rozpoczęciem pracy. HR może w ten sposób umożliwić nowym pracownikom kontakt z ich menedżerem, czy też rówieśnikami, którzy pomogą mu lepiej zrozumieć i poruszać się w organizacji, oraz z potencjalnymi mentorami, którzy pomogą im odnieść sukces – redukując długość tradycyjnego procesu wdrażania.

Źródło: http://www.forbes.com/sites/sap/2015/10/13/how-to-attract-talent-for-jobs-that-dont-yet-exist/